STARANIA

Opowiadam nie tylko z pomocą pędzla. Ten stworek, którego widzisz w logo to Śmiałek - postać z pisanej przeze mnie książki. Mam nadzieję, że pewnego dnia uda mi się ją wydać. Na razie dodaje mi odwagi.

POMYSŁ

Z początku uczyłam się malować u lokalnego artysty-malarza, który tworzył w moim rodzinnym mieście. W sztuce każdy jednak doskonali się samodzielnie, dlatego staram się, aby kolejne prace przedstawiały sobą kroki milowe w doskonaleniu mojego warsztatu

INSPIRACJE

Od dziecka fascynowały mnie historie. Uważnie przysłuchiwałam się anegdotkom rodzinnym (wypowiadanym z wielką emfazą podczas spotkań), analizowałam filmy, zakochałam się w książkach i wreszcie sama zaczęłam snuć opowieści. Piórem, pędzlem i nożem do tapet :)

LOGO

Pomysł na malowane okładki był drogą, którą musiałam przejść. Najpierw opowieści zawarte w książkach pomogły mi przetrwać wiele trudnych okresów w życiu. Później tak się złożyło, że zainteresowałam się introligatorstwem, a że pod ręką miałam pędzle...

To było wiele prób i błędów. Wiele zmarnowanej tektury i takanin, ale w końcu się udało. Teraz mogę z pełną dumą zaprezentować nie jeden, ale kilka rodzajów malowanych książek.

STARANIA

Opowiadam nie tylko z pomocą pędzla. Ten stworek, którego widzisz w logo to Śmiałek - postać z pisanej przeze mnie książki. Mam nadzieję, że pewnego dnia uda mi się ją wydać. Na razie dodaje mi odwagi.

POMYSŁ

Z początku uczyłam się malować u lokalnego artysty-malarza, który tworzył w moim rodzinnym mieście. W sztuce każdy jednak doskonali się samodzielnie, dlatego staram się, aby kolejne prace przedstawiały sobą kroki milowe w doskonaleniu mojego warsztatu

INSPIRACJE

Od dziecka fascynowały mnie historie. Uważnie przysłuchiwałam się anegdotkom rodzinnym (wypowiadanym z wielką emfazą podczas spotkań), analizowałam filmy, zakochałam się w książkach i wreszcie sama zaczęłam snuć opowieści. Piórem, pędzlem i nożem do tapet :)

LOGO

Pomysł na malowane okładki był drogą, którą musiałam przejść. Najpierw opowieści zawarte w książkach pomogły mi przetrwać wiele trudnych okresów w życiu. Później tak się złożyło, że zainteresowałam się introligatorstwem, a że pod ręką miałam pędzle...

To było wiele prób i błędów. Wiele zmarnowanej tektury i takanin, ale w końcu się udało. Teraz mogę z pełną dumą zaprezentować nie jeden, ale kilka rodzajów malowanych książek.

EwaKaniaART

Kontakt

ewakaniaart@gmail.com

© 2025. All rights reserved.